Najnowsze posty

Nadchodzi jeden z najpiękniejszych dni w roku, gdzie można dotknąć miłość i poczuć radość, którą roztacza dookoła. Wszystko nabiera sensu i daje nam nadzieję na lepsze jutro. Wiara ta staje się naszymi skrzydłami, które pomalutku unoszą nas  do góry, wysoko do gwiazd. 
Życzę Wam, aby otoczyło Was światło prawdziwej, bezwarunkowej miłości a każdy dzień był wyjątkowy.
K.


Olejek ten kupiłam podczas moich letnich wakacji w Krakowie w sklepie stacjonarnym Helfy więc już trochę czasu minęło dlatego mogę co nieco o nim Wam powiedzieć.


Opis producenta:
Aloes jest jedną z najsłynniejszych roślin o działaniu kojącym i stymulującym regenerację. Olej z tej rośliny polecany jest w szczególności dla cery podatnej na zaczerwienienia, suchej i przesuszonej. Przynosi ulgę skórze wrażliwej na czynniki zewnętrzne. Słynie z właściwości nawilżających i łagodzących. Koi ciało po opalaniu. Sprawia, że skóra szybciej się regeneruje. Głęboko nawilża skórę i pozostawia ją gładką i miękką.

Działanie kojące przyniesie także ulgę cerze trądzikowej. Olejek aloesowy przyspieszy gojenie zmian trądzikowych i ograniczy stany zapalne na skórze. Regularnie stosowany zmniejsza widoczność blizn. Polecany do pielęgnacji przesuszonych włosów.

Na jakie problemy pielęgnacyjne będzie pomocy olej aloesowy?
  • cera wrażliwa
  • przesuszona skóra i włosy
  • skłonność do podrażnień
  • oznaki starzenia
  • trądzik
Olej aloesowy Mohani powstał poprzez staranne macerowanie liści aloesu w naturalnym olejku roślinnym.



Ja olejek używam na lekko zwilżoną twarz. Podczas aplikacji wykonuje delikatny masaż. Olej mimo swojej tłustej natury, wchłania się idealnie i pozostawia twarz milutką w dotyku, bez podrażnień i suchych skórek. Olejek nakładam zawsze na noc a on rano mi się odwdzięcza na prawdę doskonałym nawilżeniem.
Największą ulgę przyniósł mi gdy dostałam silnego uczulenia po zastosowaniu jednego kremu. Twarz miałam wówczas buraczaną i piekącą. Po zmyciu tego paskudztwa po pewnym czasie przypomniałam sobie właśnie o tym olejku, że może on pomoże i ukoi ból. Wierzcie mi właśnie tak się stało. Nie wiem co bym zrobiła bez niego? Uratował mnie w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo widząc swoje odbicie w lustrze dostawałam już lekkiej histerii.

Ostatnio spróbowałam aplikacji na moje włosy i efekt zauważył nawet mój mąż. Włosy nabierają wyjątkowego blasku, wręcz lśnią. Nie jest to efekt tłustych włosów. Nic takiego. Dodatkowo włosy nie są suche i nie szeleszczą podczas dotykania - a takie ostatnio miewam :(


Olejek zamknięty jest w ciemnej, szklanej buteleczce i posiada wygodny aplikator. Zapach posiada bardzo słabo wyczuwalny.

Składniki: 
Glycine soya oil, Aloe barbadensis , Tocopherol (olej uzyskany z liści aloesu macerowanych w oleju sojowym).

Na plus zasługuje też cena, bo według mnie jest bardzo korzystna. Za 50 ml musimy zapłacić jedynie 19 zł.  

Olejek można kupić także w sklepie internetowym Helfy: klik

Polecam

Nic tak nie relaksuje jak przyłożenie głowy do poduszki. Ta chwila, kiedy wszystko się zatrzymuje, opada i czujemy ten spokój, ale czy zawsze tak jest? Ja np. im bardziej jestem zmęczona, tym trudniej mogę zasnąć. Myśli kłębią się w głowie i z każdą minutą jest coraz gorzej, a jak tylko zaczynam myśleć czego nie zdążyłam zrobić w pracy to już mam nockę z głowy. Dlatego staram się przed snem trochę wyciszyć, nie tylko popijając herbatę z melisy, paląc olejek lawendowy w kominku do aromaterapii, ale także rozpylając na łóżko odprężającą mgiełkę do poduszki prosto z Tajlandii. Wśród kilku dostępnych wariantów zapachowych wybrałam: lawendę i bergamotkę.


Opis producenta:

Mgiełka do poduszek Lawenda i bergamotka Mystique Arom stworzona została w 100% z naturalnych składników. Zawieszone w delikatnej mgiełce naturalne olejki eteryczne lawendowy i bergamotowy mogą być rozpylane w sypialni oraz bezpośrednio na poduszkę, pościel czy materac tworząc odprężającą i wyciszającą atmosferę odpoczynku.

Sposób użycia: Rozpylić w powietrzu lub bezpośrednio na poduszkę, pościel czy materac.
Wielkość: 60ml.
Składniki: Woda, alkohol, olejek lawendowy, olejek bergamotowy.


Zapach jest bardzo przyjemny, relaksujący i co ważne nie jest nachalny. Nie ma najmniejszych obaw, że leżąc na skropionej mgiełką poduszce może nas rozboleć głowa. Zauważyłam, też, że zapach ten powoli się ulatnia i następnej nocy musimy ponownie użyć naszej mgiełki. 
Zapewniam, że aromat lawendy doskonale odpręża, relaksuje i delikatnie wprowadza nas w objęcia Morfeusza. 
Ten lawendowy produkt świetnie się też sprawdza, jako odświeżacz powietrza w toalecie. 



Mgiełkę kupicie w cenie 37 zł w sklepie Daw Thale - klik 
A dla czytelników mojego bloga mam specjalny 40% rabat. Wystarczy w zamówieniu wpisać kod:  i-naturalnie.



Od momentu kiedy spaliłam sobie włosy odżywką, walczę z nimi z lepszym lub gorszym skutkiem. Cały czas poszukuje idealnego produktu, który choćby trochę poprawił ich stan. Czytając recenzje trafiłam na bardzo zachwalany żel do formowania loków Natura Siberica. Kupiłam go stacjonarnie w sklepie firmowym Siberica w galerii Malta w Poznaniu.  Oczywiście Panie z obsługi zupełnie oderwane od rzeczywistości. Wiedza na poziomie zerowym, nic doradzić, nic podpowiedzieć. Masakra. Stoją, uśmiechają się, ale jak zadasz pytanie to tragedia - wzrok szukający rozumu. Nie wiem czy nie szkolą tych dziewczyn, czy co? Przecież przez taki kontakt z klientem, firma mocno traci.


Opis producenta:
Żel formuje i utrwala loki, a także chroni przed termo-oddziaływaniem przy stylizacji. Nadaje lokom sprężystość, utrzymuje ich kształt w ciągu całego dnia, nawet przy zwiększonej wilgotności.

ZALETY:
- Formuje i utrwala loki
- Utrzymuje stylizację w ciągu dnia
- Zapewnia lokom sprężystość i elastyczność

Żel formuje i utrwala loki, a także chroni przed termo-oddziaływaniem przy stylizacji. Nadaje lokom sprężystość, utrzymuje ich kształt w ciągu całego dnia, nawet przy zwiększonej wilgotności.

Wchodzące w skład żelu witaminy i aminokwasy odżywiają i regenerują włosy, oleje ałtajskiego rokitnika i szarłatu przyczyniają się do powstawania keratyny zapewniającej włosom wytrzymałość i blask.
Róża damasceńska (arktyczna) i proteiny jedwabiu zachowują wilgoć głęboko w strukturze włosa. Wasze loki staną się sprężyste, błyszczące i fantastycznie piękne!

SPOSÓB UŻYCIA: Nanieść żel na wilgotne włosy i wysuszyć suszarką, wówczas fryzura zyska objętości i całość będzie dobrze trzymać się w ciągu dnia.

Moja opinia:

MASAKRA!!!  powiem tylko tyle. Loki? jakie loki?
Niezależnie od ilości nałożonego żelu, włosy są klejące, lepkie, tłuste strączki o lokach  nie ma mowy. Włosy są nim oblepione, przez co stają się matowe, sztywne, jak druty i suche jak pieprz. Efekt tragiczny. 
Próbowałam chyba wszystkich metod:
na mokro, 
na sucho,
w ilości orzecha włoskiego,
w ilości połowy orzecha włoskiego :)
i nic.
Ostatecznie żel wylądował w koszu, bo oprócz ślicznego zapachu, nie robi on nic pozytywnego, z wyjątkiem tego, że mnie wkurzał. O niebo lepsze efekty przynosi mi żel z siemienia lnianego, który przygotowuje sama i do tego jest w 100% naturalny, bo rokitnikowy skład pozostawia też wiele do życzenia :(

Skład INCI: Aqua, Acrylates/Methacrylamide Copolymer, Cocoyl Proline, Hydroxyethylcellulose, Hydroxypropyl Guar, Silk Amino Acids, Sodium Cocoyl Glutamate, Potassium Hydroxide, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil*, Argania Spinosa Kernel Oil*, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Water*, Angelica Archangelica Root Extract*, Melilotus Officinalis Water*, Pinus Pumila Needle ExtractWH, Geranium Sibiricum ExtractWH, Iris Sibirica Extract WH,Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Phospholipids, Sphingolipids, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl BetaineHR, Hydrolyzed Vegetable Protein, Panthenol, Glyceryl Oleate,  Glyceryl Linoleate, Glyceryl Linolenate, Retinyl Palmitate, Biotin, Folic Acid, Cyanocobalamin, Niacinamide, Pantothenic Acid, Pyridoxine, Ribaflavin, Thiamine, Yeast Polypeptides, Potassium Sorbate, Caprylhydroxamic Acid, Benzyl Alcohol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool.
(*) – składniki organiczne
(WH) –  organiczne ek
strakty dziko rosnących syberyjskich roślin
(PS) – pochodna oleju cedrowego

Cena ok. 35 zł 

Nie polecam!!!


O tym, że wybieram produkty naturalne i staram się, aby moje życie było zgodne z naturą to już wiecie. Dlatego postanowiłam dodać do bloga, nową tematykę - "książki". W ten sposób chciałabym dzielić się z Wami tym co czytam i z czego czerpię inspiracje. Paradoksalnie pierwszą recenzją będzie książka, którą kupiłam jako ostatnią, i jest to wznowiony bestseller Agnieszki Maciąg "Smak Życia". 
Dlaczego właśnie ta książka? Ponieważ bardzo długo na nią czekałam. Gdy po raz pierwszy trafiłam na bloga Pani Agnieszki poczułam niesamowitą magię, spokój i miłość, która, aż kipiała z każdego wpisu. W ten sposób nie tylko poczułam zastrzyk energii, ale uwierzyłam w siebie i w szczęście, które jest na wyciągnięcie każdego z nas, bo każdy ma miłość w sobie, i każdy zasługuje na to aby żyć otulonym w szal utkany z miłości. 


Dlaczego właśnie ta książka? Ponieważ bardzo długo na nią czekałam. Gdy po raz pierwszy trafiłam na bloga Pani Agnieszki poczułam niesamowitą magię, spokój i miłość, która, aż kipiała z każdego wpisu. W ten sposób nie tylko poczułam zastrzyk energii, ale uwierzyłam w siebie i w szczęście, które jest na wyciągnięcie każdego z nas, bo każdy ma miłość w sobie, i każdy zasługuje na to aby żyć otulonym w szal utkany z miłości. 

Smak życia to pięknie wydana książka nie tylko o życiu, ale jest swoistym drogowskazem, elementarzem dla zagubionych i szukających w gąszczu otaczającego nas świata znaleźć sens.

Ta gruba, bo licząca przeszło 350 stron księga, od pierwszej strony pozwala nam nie tylko poznać bliżej Panią Agnieszkę, ale daje nam możliwość wczuć się w rolę młodej modelki i jej codziennych rozterek związanych m.in. z dietą i utrzymaniem odpowiedniej wagi oraz odnalezienia się w nowym miejscu z nową kuchnią i nowymi smakami. Autorka cudownie i ciepło wspomina czasy dzieciństwa, jej pierwsze kroki w kuchni. Następnie jak na talerzu mamy podane naturalne przepisy na domowe płukanki, maseczki do włosów a także mikstury do stosowania na twarz i ciało. Dalej pojawiają się przepisy, które są bardzo zmysłowo, oplecione komentarzem, czasami wspomnieniami z dzieciństwa, że książkę tę czyta się jednym tchem i w niczym nie przypomina ona suchych książek kucharskich, gdzie mamy tylko listę składników i sposób wykonania. Tutaj znajdziemy swoisty pamiętnik, dobre rady i wskazówki, m.in. jakie produkty wybierać, czym się kierować oraz z czego czerpać siłę i zdrowie. Daje to zupełnie inne podejście do życia. Sprawia, że i nam wracają wspomnienia :)

Zaletą kuchni Pani Agnieszki jest to, że stawia ona przede wszystkim na zdrowe dania a przy tym takie, które przygotowuje się szybko, bez przesiadywania w kuchni cały dzień. Przez to bardzo łatwo zmienić dotychczasowe nawyki i spróbować nowych, często nieznanych smaków - w tym przypadku "życia" :) To co lubię w tych przepisach to wbrew pozorom prostota, która ostatecznie staje się czymś wysublimowanym. Także z dostępnością użytych składników nie ma żadnych problemów.

Książka ta jest idealna dla osób, które rozpoczynają przygodę z kucharzeniem , gdyż w sposób prosty prowadzi za rączkę i daje m.in. spis niezbędników w kuchni oraz fenomenalne i proste przepisy jak np. oliwa czosnkowa czy suszone pomidory w zalewie.

Książka wzbogacają cudowne zdjęcia zarówno samej Pani Agnieszki jak i jej męża, fotografa - Roberta Wolańskiego. 









Na samym końcu podany jest dokładny spis potraw, co później ułatwia odszukiwanie ulubionej potrawy :)




Książka jest bardzo solidna, gruba okładka, kartki szyte - podczas czytania, jak i gotowania - nic się nie rozkleja, kartki nie "latają".
Liczna stron: 352
Format: 16,5 x 23,5 cm
Cena: od 33 + wysyłka - szczegóły na ceneo - klik

Ja zachęcam do przeczytania tej książki i gwarantuje, że nie będzie zbierać  kurzu na półce, gdyż będzie w ciągłym użyciu :) 
Po kilku przetestowanych już produktach marki "DOMOWY KOSMETYK" z których byłam bardzo zadowolona, przyszedł czas na produkty do pielęgnacji twarzy. Specjalny zestaw dwóch ślicznych, szklanych buteleczek dostosowanych dla skóry dojrzałej - na dzień i na  noc


Oba kosmetyki już z wyglądu prezentują się cudownie. Prosto, ale z klasą. Składniki użyte do produkcji tych kremów są naturalne i specjalnie dobrane do pielęgnacji skóry dojrzałej.

Recenzję zawsze lepiej rozpocząć od dobrych rzeczy, dlatego jako pierwszy na tapetę pójdzie krem na noc 30+ który prezentuję się trochę lepiej, ale też bez fajerwerków. 
Krem ma dość gęstą, kremową konsystencję. Nawilża skórę, pozostawiając na niej tłusty film. Rano skóra jest gładka, i nawilżona. Szczególnie widać to w okolicach policzków, które są z natury przesuszone. Nie zapycha, nie uczula i o dziwo nie podrażnia. 
Zapach bardzo specyficzny, dość ostry, ziołowy.
Krem prócz nawilżenia nie robi absolutnie nic.

Opis producenta:
Krem na noc 30+ to propozycja naturalnego kosmetyku do stosowania przed snem, przygotowywanego w domowych warunkach. Stanowi alternatywę dla masowo produkowanych środków, które w wielu przypadkach zawierają groźne dla organizmu składniki. Krem na noc 30+jest natomiast ekologiczny i silny w działaniu, a jednocześnie łagodny dla wrażliwej cery.

Działanie

  • nawilża
  • łagodzi podrażnienia
  • regeneruje i odbudowuje zniszczoną skórę
  • wygładza cerę.
  • powstrzymując starzenie i rozwój bakterii

INCI : Aqua, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Cetearyl Olivate, Olus Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Sorbitan Olivate, Argania Spinosa Kernel Oil, Panthenol, Bisabolol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tocopheryl Acetate, Niacinamide, Gluconolactone, Sodium Benzoate,  Citric Acid, Allantoin, Potassium Sorbate, Sodium Hyaluronate, 

Cena 86 zł za pełnowymiarowe opakowanie
Klik do sklepu - tutaj


Nie zawsze jest cudownie ...

No i przyszedł czas na krem na dzień 30+, z którym wiązałam także wielkie nadzieje. Jednak okazało się, że zawiera w swoim składzie "coś" co mnie niemiłosiernie podrażnia.  Nie dawało mi to spokoju i zrobiłam sobie w excelu porównanie składników tych dwóch kremów i wyłoniłam te którymi się różnią. Według mnie i moich przypuszczeń uczulił mnie olejek arachidowy. Zastanawia mnie to, bo arachidy mogę jeść i nic się nie dzieje, a tutaj taka przykra niespodzianka. Aby nie być gołosłowną poniżej zdjęcie, wykonane po dosłownie 2 minutach po aplikacji :(

zdjęcie oryginalne wykonane telefonem

Porównanie składników obu kremów:
Przykro mi, że piszę taką recenzję, ale inaczej nie mogę. Zawsze opisuję na blogu prawdę to i tym razem  nie mogło być inaczej. 
Na stronie sklepu, krem ten ma bardzo pochlebne opinię w co nie wątpię, ale prawdą jest, że moja skóra jest wyjątkowo wrażliwa i bardzo łatwo reaguje alergicznie.
Widoczne na zdjęciu zaczerwienienie zmyłam od razu wodą, potem mydłem i zeszło z twarzy dopiero po kilku godzinach. Piekło niemiłosiernie, jak po oparzeniu słonecznym :( Twarz jak burak.
Niestety nic więcej na temat tego kremu powiedzieć nie mogę, gdyż po takim jego starcie, więcej już nie zaryzykowałam jego stosowania. Oba kremy niestety dałam mojej przyjaciółce - ona zawsze chętnie korzysta z moich testowych niewypałów :)

Po tej przygodzie bardzo ostrożnie podchodzę do wszelkich nowości, czytam skład, ale nadal nie wiem co było główną przyczyną tak silnej reakcji alergicznej. Bólu jaki przeżyłam nie życzę nikomu. 

50 ml kosztuje 88 zł 
link do sklepu -  klik

Opis producenta:

Krem na dzień po 30 roku życia

Każdy dzień to nowa okazja do pielęgnacji skóry. Skóry, która praktycznie zaraz po osiągnięciu dojrzałości traci swoje najpiękniejsze właściwości. Aby przeciwdziałać skutkom starzenia, warto od samego początku postawić na organiczne, zdrowe kosmetyki naturalne.
Krem na dzień przygotowany z myślą o osobach, które przekroczyły trzydziesty rok życia, pielęgnuje każdy rodzaj cery. Ma na celu przede wszystkim nawilżenie, odświeżenie i wygładzenie twarzy. Dobór ekologicznych substancji pozwala zabezpieczyć skórę przed starzeniem, wykorzystując wygodną i popularną formę kremu na dzień.

Działanie

  • nawilżanie cery suchej i normalnej
  • regeneracja zmęczonej skóry twarzy
  • wygładzanie twarzy i przeciwdziałanie skutkom starzenia
  • zapobieganie negatywnym skutkom promieniowania ultrafioletowego
  • dostarczenie organizmowi naturalnych, zdrowych witamin

 INCI : Aqua, Camellia Sinensis Leaf Water, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Cetearyl Olivate, Orbignya Oleifera Seed Oil, Olus Oil, Sorbitan Olivate, Argania Spinosa Kernel Oil,Punica Granatum Extract, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Arachis Hypogaes Oil, Tocopherol, D-panthenol, Niacinamide, Gluconolactone, Allantoin, Citric Acid, Potassium Sorbate,  Sodium Beznozate,Sodium Hyaluronate,